poniedziałek, 28 września 2009

Rumunia welcome!

Jestem od wczoraj na miejscu:) Dojazd nader dobry, drogi szczególnie na Węgrzech super, bo tymi rumuńskimi zbytnio nie uczęszczałam, pola zasuszonych słoneczników, krówki takie tam widoczki równinne.

Mieszkanie.. hm daje radę, choć może to nie jest szczyt nowoczesności i lansu za to ma potrzebne sprzęty, ma kolorowe ściany i jest nad rzeką czyli mamy dobry punkt orientacyjny, a także wały i . Podział stref wpływów został przeprowadzony bezboleśnie i podzieliliśmy z Jarkiem i Łukaszem się pokojami. Właściciele bardzo mili i pomocni a net hula jak szalony jak narazie.

Pierwsze wrażenia?

Narazie mieszane. Troszkę szok kulturowy przeżywam. Kierowcy są tu szaleni i już wczoraj mało nie przejechał mnie jakis driver na przejściu dla pieszych. Dziś wycieczka( pierwsza autobusowa) na kampus obrodziła w przypadkowe spotkanie Ramony, z którą widziałam się w Rzeszowie. Na rozpoczęciu roku było całkiem sporo studentów ale narazie nie znamy żadnego Erasmusa;/


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz